Blog
Dać coś od siebie
Tommy Lee
Tommy Lee Ścigam lub jestem ścigany
0 obserwujących 39 notek 338456 odsłon
Tommy Lee, 30 listopada 2011 r.

Drzewa przy autokomisie od wschodu

 

Witam ponownie po dłuższej przerwie. Mam na to dobre usprawiedliwienie, ale przecież nie będę go przedstawiał, bo to nie miejsce opisywanie moich prywatnych problemów. Przez ten czas sporo się wydarzyło. Przede wszystkim pojawiły się poważne analizy interakcji brzoza-skrzydło i trajektorii Tu-154, za któreprofesorowie Binienda i Nowaczyk oraz wszystkie osoby z nimi współpracujące zasługują na słowa najwyższego uznania.Mam nadzieję, że polskie środowisko naukowe, czego są już pierwsze oznaki, również stanie na wysokości zadania i włączy się bardziej aktywnie w wyjaśnianie tego, co naprawdę zaszło w Smoleńsku. A jest co robić. I będzie jeszcze długo. Rozważania na poziomie "jak walnęło, to się urwało" to stanowczo za mało, choć dla Millera i jego kamandy w sam raz. Swoją drogą, coś o Millerze słuch zaginął, czyżby nawet jego były pryncypał nie był zadowolony z jego dokonań? Ale spoko, spoko, odnajdzie się. Czy to na ambasadzie w Ułan Bator, czy jako dyrektor prestiżowego Instytutu Podstawowych Problemów Badania Wypadków Lotniczych Zwłaszcza Takich Gdzie Znany Jest Wynik Badań A Nie Znane Fakty (w skrócie IPPBWLZTGZJWBANZF), który, nie szczędząc środków, nie bacząc na szerzący się wokół i szczerzący zęby kryzys, nasze państwo niechybnie utworzy, czym zapewni sobie zachwyt całej postępowej Europy. Oni zawsze się odnajdują.

Ja tymczasem wrócę do sprawy drzew przy autokomisie. Od mojej ostatniej notki na ten temat, mówiącej o przelocie dwóch samolotów, próbowałem stworzyć spójną koncepcję ruchu Tu-154 w tym obszarze. Niestety bez powodzenia na razie. Na rysunku poniżej jest analiza obwiedni ścięcia grupy drzew przy autokomisie od strony wschodniej - zielona krzywa.

Kliknij by obejrzeć powiększony rysunek.

sciecia

Widać, że ma ona kontynuację około 20 metrów dalej - niebieska krzywa. Czerwone ślady to zupełnie inna bajka, na razie trzymam się wersji, że pochodzą od innego samolotu, chociaż muszę przyznać, że też nie mam żadnych sukcesów w rozwikłaniu tej zagadki.

Teraz należy w zieloną obwiednię wpasować Tu-154. Metodą prób i błędów udało mi się tak ustawić Tu-154, z urwanym końcem lewego skrzydła, by jego obrys był zgodny - mniej więcej tak jak na poniższym rysunku:

Tu-154

Parametry :

1. Odchylenie (yaw): 15 stopni

2. Pochylenie (pitch): 35 stopni

3. Przechylenie (roll): 50 stopni

Jedyne co circa pasuje do danych, które podano nam z rejestratorów, to przechylenie. Pozostałe parametry za nic się nie zgadzają: odchylenie mogło być rzędu 15 stopni, ale znacznie dalej, przy ulicy Kutuzowa. Pochylenie zaś to już zupełny kosmos, maksymalne na wykresach parametrów lotu jest rzędu 20 stopni.

Wielbiciele dokonań Anodiny i Amielina a zajadli krytycy Zespołu Parlamentarnego podnoszą, że analiza trajektorii jest zbędna, ponieważ, tu cytat z jednego z bardziej zasłużonych: "Trajektorii nie trzeba "odtwarzać" z niekompletnych i niedokładnych pomiarów przyspieszeń, bo została zapisana z centymetrową dokładnością w śladach na drzewach.". Odpowiadam: być może tak jest, jednak jest to zapis innego zdarzenia, niż zostało opisane w makowym i millerowym raporcie.

(Edycja 2011-10-30 23:45)

Dla lepszej orientacji w terenie:

Link do rysunku w większym rozmiarze

teren

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem Polakiem

Ostatnie notki

Tagi

Tematy w dziale